Dlaczego Agile nie działa w projektach AI
- 28 sty
- 2 minut(y) czytania

Agile stał się w ostatnich latach domyślnym podejściem do prowadzenia projektów technologicznych. Dla wielu organizacji oznacza szybkość, elastyczność i iteracyjne dostarczanie wartości. Problem pojawia się wtedy, gdy ten sam sposób myślenia próbuje się bezrefleksyjnie zastosować do projektów opartych o sztuczną inteligencję.
Bo AI to nie jest „kolejna technologia”.To zupełnie inny typ niepewności.Agile zakłada, że wiemy, co budujemy
Klasyczne Agile opiera się na kilku fundamentalnych założeniach: mamy produkt, który da się opisać w backlogu, potrafimy zdefiniować user stories, a wartość biznesowa jest możliwa do weryfikacji w krótkich iteracjach.
W projektach AI te założenia bardzo często nie są spełnione.
Na starcie nie wiemy:
czy dane są wystarczającej jakości
czy model osiągnie oczekiwaną skuteczność
jakie będą rzeczywiste ograniczenia algorytmu
czy problem w ogóle da się sensownie rozwiązać przy użyciu AI
Agile dobrze radzi sobie z niepewnością zakresu. AI wprowadza niepewność poznawczą.
W AI nie „dostarczasz funkcji”, tylko uczysz system
W klasycznym Agile postęp mierzy się funkcjonalnością. Coś działa albo nie działa. Feature jest skończony lub nie.
W AI postęp wygląda inaczej. Pracujesz z:
hipotezami
eksperymentami
jakością danych
statystycznym prawdopodobieństwem, a nie deterministycznym wynikiem
Model może dziś działać dobrze, a jutro gorzej. Może osiągać 80% skuteczności, ale nikt nie potrafi jasno powiedzieć, czy to „wystarczy” z perspektywy biznesu, ryzyka lub odpowiedzialności.
Sprint kończy się, ale pytania zostają.
Agile nie adresuje odpowiedzialności decyzyjnej
Jednym z największych problemów projektów AI nie jest tempo prac, lecz odpowiedzialność.
Agile świetnie rozdziela role projektowe.Nie odpowiada jednak na pytanie: kto ponosi odpowiedzialność za decyzję wspieraną przez model?
W projektach AI ta luka jest krytyczna, bo:
modele wpływają na decyzje biznesowe
błędy nie są widoczne od razu
konsekwencje mogą być prawne, reputacyjne lub etyczne
Bez jasnej struktury decyzyjnej Agile przyspiesza wdrożenie, ale nie porządkuje ryzyka.
Iteracja bez granic prowadzi do chaosu
W wielu organizacjach Agile w AI kończy się wieczną iteracją. Modele są ciągle poprawiane, dane ciągle „czyszczone”, a odpowiedź na pytanie „czy to już działa?” jest stale odkładana.
Brakuje momentu zatrzymania i decyzji:
czy to rozwiązanie ma sens biznesowy
czy ryzyko jest akceptowalne
czy organizacja jest gotowa wziąć za nie odpowiedzialność
AI nie potrzebuje tylko iteracji. Potrzebuje punktów decyzyjnych.
Czego Agile nie daje projektom AI
Agile nie został zaprojektowany do:
pracy z niepewnością poznawczą
zarządzania jakością danych jako zasobem strategicznym
kontroli ryzyka decyzyjnego
budowania odpowiedzialności za decyzje wspierane przez algorytmy
Dlatego w projektach AI często obserwujemy paradoks: zespoły pracują szybko, a organizacja coraz mniej rozumie, co właściwie powstaje.
Co zamiast „czystego” Agile?
Projekty AI wymagają innego podejścia. Nie rezygnacji z iteracyjności, ale jej uzupełnienia o elementy, których Agile nie zapewnia.
Kluczowe są:
wyraźne fazy eksploracyjne oddzielone od wdrożeniowych
decyzje zarządcze na poziomie ryzyka, a nie backlogu
governance AI jako rama odpowiedzialności
jasne kryteria „stop / go”, niezależne od sprintów
AI to nie sprint. To proces uczenia się organizacji. Agile nie jest „zły” dla AI. Jest po prostu niewystarczający. Tam, gdzie technologia zaczyna wpływać na decyzje, odpowiedzialność i ryzyko, potrzebujemy czegoś więcej niż szybkości i iteracji. Potrzebujemy architektury decyzji, świadomości ograniczeń i odwagi, by powiedzieć „stop”, zanim system zacznie działać poza kontrolą. W projektach AI pytanie nie brzmi:jak szybko dostarczamy?
Pytanie brzmi:czy wiemy, co robimy — i czy jesteśmy gotowi wziąć za to odpowiedzialność?





Komentarze